• Wpisów: 92
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 20:21
  • Licznik odwiedzin: 7 783 / 2754 dni
 
malinowa1
 
Miną już tydzień odkąd tu jestem. Z dnia nadzień było coraz lepiej. Zaczęłam się wysypiać, nie miałam koszmarów. Byłoby bajecznie gdyby nie Melani. Ta dziewczyna doprowadzała każdego do szału. Dzisiaj lekcje zaczynałam od sztuki łacińskiej okazało się, że Aurox również. Usiadłam w kącie na samym tyle klasy, on usiadł obok mnie.
-Hej- zagadnął .
Nic nie odpowiedziałam tylko się lekko uśmiechnęłam.
-Co ty taka niemrawa, stało się coś ?
-Co się miało stać? Wszystko porządku – odpowiedziałam .
-Wiesz, że kusisz swoim ubiorem. Powinnaś bardziej się zakrywać – zaśmiał się.
-Może chcę być tak ubrana żeby ci się bardziej spodobać? Nie pomyślałeś o tym, przecież w twoim typie są niegrzeczne dziewczyny.
-Auć zabolało ! Co ty od rana taka uszczypliwa.
-Wcale nie po prostu zrozumiałam, że żeby tu przetrwać muszę być taka jak wczoraj.
-Rozumiem śliczna. Zjemy razem obiad? – zapytał po czym wziął moją torbę i odszedł od stolika, nawet nie czekając na moją odpowiedź. Weszliśmy do stołówki. Aurox przystanął, czekając na mnie.
Wziął mnie za rękę nie uszliśmy daleko gdyż przede mną wyrosła ja z podziemi Melani.
-Weź nie głaszcz mi chłopaka – krzyknęła .
-Weź się odwal tak – odpowiedziałam mocno obejmując Auroxa.
-Co cię tu przywiało cholero ? –syknęła .
-Jednorożce – uśmiechnęłam się słodko.
-haha są wstrętne i się lenią jak ty .
-E,ą uczyły się od ciebie- powiedziałam. Widziałam jak Aurox zaczął się śmiać, a koleżanki się oburzyły.
-Nigdy mnie nie pokonasz.
-Założymy się ?– zapytałam .
-Zaraz ci wtłukę.
-Spróbuj, a ”r” cię stąd zabierze.
Odwróciłam się podeszłam do jakiegoś chłopaka, zabrałam ze stołu kawę mrożoną, pociągnęłam łyk.
-Wiesz co, słyszałam że mrożona kawa dobrze działa na wszy, a wydaje mi się że ty je masz. Wielkie jak słonie paskudne wredne pchły – podeszłam do niej .
-Issa nie rób tego – powiedział Aurox, lecz go nie posłuchałam. Wylałam kawę na głowę Melani. Ulżyło mi, byłam mega zadowolona.
-Oh teraz o wiele lepiej – powiedziałam odchodząc .
-To jeszcze nie koniec nowa – krzyknęła.
-Dla mnie koniec Melani – odebrałam torbę od Auroxa i usiadłam przy stoliku.
-Dlaczego to zrobiłaś? – zapytał .
-Może dlatego, że chce mieć spokój raz na zawsze?
-Teraz raczej go nie zaznasz.
-Już drugi raz chodzi o ciebie. Może mi wyjaśnisz dlaczego akurat ze mną tak gadasz? Nie ma innych dziewczyn które mogłyby narobić sobie problemów z tą szmatą ? Dlaczego ja ?! – krzyknęłam odchodząc. Wyszłam ze stołówki nie odwracając się do tyłu. Szłam przez korytarz ze spuszczoną głową gdy nagle wpadłam na Aleca.
-Uważaj jak chodzisz, mała – powiedział.
-Przepraszam nie zauważyłam cię- odpowiedziałam na podnosząc głowy.
-Hej co ty płakałaś – zapytał podnosząc moją głowę do góry - co się stało ?
-Nic pożarłam się z Melani już drugi raz.
-Tylko o to chodzi?
-Nie, nie chce o tym teraz gadać.
-Wpadnę wieczorem jeżeli nie masz nic przeciwko – powiedział .
-Dobrze – odpowiedziałam po czym odeszłam do Sali na kolejne zajęcia. Przynajmniej na ekonomi miałam spokój żadnych znajomych twarzy. Tylko słuchałam wykładu.
Gdy zajęcia się skończyły poszłam do pokoju. Zostawiłam torbę na łóżku i poszłam pod prysznic.    Bardzo chciałam zmyć z siebie ten ciężar wszystkich zdarzeń. Gdy nagle usłyszałam jak Irin mnie woła.
-Issa, Alec do ciebie przyszedł.
-Zaraz wyjdę – odpowiedziałam jej. Zawinęłam się w ręcznik bo wcześniej nie zabrałam ze sobą ubrań i wyszłam z łazienki.
-Cześć Alec – powiedziałam .
-Witaj piękna.
-Może ja was zostawię samych, wrócę za jakąś godziną może dwie – rzuciła zamykając za sobą drzwi .
-Poczekasz chwilę ubiorę się.
Wyjęłam z szafy bieliznę i ubrania i wróciłam do łazienki. Ubrałam się i zdziałam szlafrok.
-No to co się stało, opowiadaj.
-Pożarłam się z Melami i Auroxem.
Ostatnio mówiłeś, że żadna dziewczyna się do niego nie zbliżała od czasu gdy z nią był, ja byłam pierwsza. No właśnie dlaczego… dlaczego ja , musiał Się do mnie przyczepić i przez niego mam teraz spięcia tą francą.
-Dopiero to wszystko poznajesz nie przejmuj się tym, gdy coś będzie nie tak będę przy tobie. Niekoniecznie będziesz mnie widzieć, ale będę tobą.
-Jasne, cały czas tylko nie przejmuj się... Jak? Naucz mnie.  
-Bardzo dobrze wiesz ja już nie raz to robiłaś. Mam do ciebie prośbę pod żadnym pozorem nie bij się z Melani.
-Dlaczego ? Myślisz, że sobie z nią nie poradzę.
-Wiem, że dasz radę ale nierób tego dopóki nie zdasz egzaminu, wtedy rób co chcesz ale na razie jej unikaj.
-Dobra postaram się, ale nic nie obiecuje – powiedziałam .
-Jesteś piękna wiesz?- powiedział stając za mną .
-Dziękuje. – zarumieniłam się – nie mam makijażu nie patrz tak .
-Właśnie dlatego jesteś taka piękna.  
-Co ty nie przesadzaj, Melami jest ładniejsza. . .
-Haha proszę cię ona . . brak słów-zaśmiał się – może ja już pójdę nie będę ci przeszkadzać.
-Zostań, nie chce być sama – powiedziałam
-Nie jesteś sama, masz Irin.
-Jej tu teraz nie ma i pewnie szybko nie wróci.
-Okej, zostanę.
-Dzięki- powiedziałam całując go w policzek .

_________________________________________________

181825_406640179412661_2046653199_n.png

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego